Martin Lechowicz

Born To Be Wild 2007

W 2007 roku byłem mało znanym podcasterem. Prowadziłem wtedy niszowy, acz dziś legendarny program "Masa Krytyczna".

Przez 8 lat zmieniło się w moim życiu medialnym tyle rzeczy, i tak podniosła się jakość wszystkiego, że wracanie do tamtych czasów wydaje się bardzo głupim pomysłem. Ale z drugiej strony tęskni się, bo były to lata pionierstwa. Rodził się YouTube, pojawiały się coraz lepsze kamerki, a polski podcasting przeżywał złote lata. Wszystko było nowe, a twórcy mieli wiele entuzjazmu i nadziei na przyszłość.

I w tych to czasach postanowiłem wziąć skuter (motorower), plecak i przejechać się dookoła Polski, filmując po drodze wszystko co tylko ciekawe, i wysyłając ludziom widokówki z najróżniejszych miejsc. Na przykład z Moszny. Nazwałem tą podróż "Born To Be Wild Trip". Do dziś pozostaje to jedną z ciekawszych, wariackich rzeczy, jaką w życiu zrobiłem. Bez prawa jazdy dookoła Polski z silnikiem 50cm3. W czasach kiedy nie było jeszcze smartphone'ów ani Google Maps.

Dzisiaj, kiedy patrzę na to po latach i z dystansem jestem pod wrażeniem tego ile małych ciekawych rzeczy można zauważyć w takiej podróży. I tym, że całkiem fajnie zmontowane są te odcinki. Myślałem, że będą nudy i dłużyzny, a tu wręcz przeciwnie.

Postanowiłem, że będę publikować te wszystkie filmiki z podróży po jednym dziennie na stronie Enklawy. Bo inspirujące są takie rzeczy, nawet dla mnie samego. Przypominają mi jak wesoło można traktować podróże i jak niewiele człowiekowi potrzeba, że poczuł że żyje.

Pierwszy odcinek znajdziecie tutaj:

http://www.enklawa.net/prolog-dzien-pierwszy,4582

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Jak ugryźć tyle, żeby połknąć 5

O problemie gryzienia większych ilości niż człowiek może przełknąć napisałem wczoraj.

A jak sobie z tym radzić?

Ktoś napisał, że trzeba by było być konsekwentnym. Pewnie! Tylko, że mi chodzi o realne rozwiązania. Wiadomo, że na mocnym postanowieniu poprawy można jechać najwyżej parę dni. A potem się zaczyna bombardowanie kuszącymi nowymi możliwościami...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.