Martin Lechowicz

Budujemy nowy D.O.M.

Jednym z częściej zadawanych pytań w Polsce (poza okrzykiem "za co?") jest pytanie "co tu się dzieje?".

Pytanie to pasuje jak w mordę strzelił do strony www.nawalony.com

Chodzi bowiem o to, że była już wcześniej przecież strona, gdzie wrzucałem swoje piosenki, informowałem o koncertach, bloga pisałem i takie tam. Inna strona. Z innym adresem. Porządna strona. Z ładnymi kolorami.

No więc, co tu się dzieje?

A nic. Postanowiłem się usamodzielnić. Widocznie zrobiłem się nagle odważny. Albo głupi. Albo jedno i drugie.

Tak czy inaczej poprzednia strona była w kooperacji. A ta jest moja. Co widać po komiksowym, kolorowym nastroju, doborze kolorów godnych daltonisty, rażącym kompletnym braku profesjonalizmu oraz lekceważeniu wszystkich żelaznych zasad przy tworzeniu stron internetowych.

Jednym słowem - jest brzydka ale fajna.

Ale na razie się buduje. Rośnie, niczym kupa w jelitach po obfitym obiedzie w McDonald's. A kiedy już dojrzeje, będę mógł się skupić na tym, co lubię najbardziej: na tworzeniu, wymyślaniu i zabawie.

Bo życie - zwłaszcza w Polsce - jest wystarczająco ponure, żeby jeszcze je sponurzać profesjonalnymi stronami.

Tyle.

Ciąg dalszy niechybnie nastąpi.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Typowa strona w internecie 3

Tak wygląda typowa strona w internecie.

Reklamy zajmują 70% powierzchni (niektóre się jeszcze rozwijają jak się najedzie myszą), a nonsensy o cookies i inne bzdury bardzo chcą przejąć pozostałe 30%.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.