Martin Lechowicz

Do hymnu

Wybrano właśnie oficjalny przebój drużyny narodowej. Wybierał go, o dziwo, naród. Zwykle za naród wybierają Ci Co Wiedzą Lepiej.

Za pomocą SMS-ów naród wybrał sobie piosenkę "Koko Euro spoko".

Tak, to jest tytuł.

Dowiedziałem się o tym z Trójki rano, kiedy radio-budzik się włączył. Miałem początkowo wrażenie, że jeszcze się nie obudziłem, ale kiedy redaktor powiedział "mi się to podoba", a redaktorka "a ja muszę posłuchać jeszcze z dwa razy", to wiedziałem, że to Polska. Łatwo poznać po redaktorach, którzy nie mają własnego zdania.

Ja mogę tego słuchać jeszcze dwa tysiące razy i niczego to nie zmieni.

Jeżeli już koniecznie trzeba narzucać sobie jakiś jedynie słuszny komentarz, to z siłą wodospadu narzuca się jeden:

Co to k**wa jest?!

Ale może jestem zbyt brutalny. Może powinienem skomentować to tak jak pani redaktor? Ujął mnie jej głos, naprawdę. Zamiast powiedzieć "wyp***ol, Władziu, to gówno" opanowała się, i zaakceptowała dziejową konieczność: skoro coś duża ilość ludzi wybrała SMS-ami jako oficjalnie najlepszą rzecz, to obowiązkowo musi się to podobać!

Nie wolno więc w radiu powiedzieć "co to k**wa jest" - trzeba mówić: "muszę tego jeszcze posłuchać, żeby się przekonać".

Dlatego stworzyłem wolne radio KonteStacja. Przymiotnik "wolne" przy nazwie oznacza to, że można, a nawet należy, mówić głośno swoje zdanie. I niezależnie od tego, na co głosuje pół miliona ludzi, powiedzieć wprost, że uważam to za żenujące, niesmaczne i nie na miejscu.

A co do samej piosenki, to sama jej analiza przyprawia mnie o mdłości.

Bolą mnie rymy częstochowskie.
Oszałamia niewiarygodna trywialność treści.
Drażni folklorystyczne darcie się wiejskich bab.
Słabo mi na myśl, że ludy Europy będą kojarzyć Polskę ze starymi babami z chustkami na głowach śpiewających pieśni z repertuaru "oj dana dana".

Ogólnie jest to bardzo fajna rzecz jako żart.

Tyle, że to nie jest żart. To jest gust Polaków. Albo ich brak wyobraźni.

I kiedy sobie wyobrażę jak wbiegają na murawę chłopcy, którzy tylko za granicą potrafią coś z siebie wykrzesać, jak w miejscu honorowym siedzi Putin, a biedny Komorowski rozpycha się łokciami w jakimś kącie, jak milicja wyprowadza jakichś kiboli, bo przyszli z transparentami "Tusk to chuj", na środku murawy zaś stoją baby w wiejskich strojach i wyją "Koko koko Euro spoko, piłka leci hen wysoko", to jestem już całkowicie przekonany, że zrobimy na Europie wrażenie.

Niezapomniane wrażenie.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Dlaczego cię nie okradam? 28

Znalazłem niedawno w sieci genialny system gry w ruletkę.

Jak wiadomo Polska jest tak niesłychanie wolnym krajem, że za grę w ruletkę za granicą można dostać wyrok (nie żartuję - właśnie był przypadek). Więc jakby kto pytał rozważamy sprawę czysto teoretycznie.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.