Martin Lechowicz

Kawał

W zaświatach dla wraków spotykają się Hindenburg, Titanic i Tu-154.

- Jak zginąłeś? - pyta Titanic.
- Hel mi wybuchł. Ogień jak w piekle, minuta i było po wszystkim. A ty?
- Góra lodowa. Wysoka na 120 metrów. Nie miałem jak wykręcić, nie było szans. A ty, młody?
- Zamach. Ruscy nas zwabili, podłożyli miniaturową bombę atomową, wygenerowali sztuczną mgłę i przemocą zmusili do lądowania. A to wszystko dlatego, że największy kraj na ziemi uważał nas za śmiertelne zagrożenie.

Hindenburg i Titanic patrzą zszokowani, a Tu-154 oddala się spokojnie napić się piwa z Iłem-62M "Kościuszko".

Piją, piją, w końcu "Kościuszko" nie wytrzymuje.

- Ty - pyta. - Czemu ty im takie pierdoły opowiadasz?
Tu-154 patrzy ponuro.
- A co mam, kurwa, powiedzieć? Że brzoza?

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Wyzwanie

Wyzwania. Zaskakujące. Codziennie i za darmo.

Sprawdź czy dasz radę!

Mój kraj 6

Widzę po komentarzach, że dużo ludzi wyznaje teorię "jak się nie podoba nasz kraj to wracaj do swojego".

Wołają oni, że uchodźca ma się zachowywać przyzwoicie i niczego nie chcieć. Ma jeść suchy chleb, pić wodę z kałuży i mieszkać w pudle na śmieci, bo to i tak lepsze niż wojna. Komputer czy komórka nie wchodzą w grę. Bo co to za uchodźca co niby ucieka przed bombami, a tu nagle chce mieć telefon...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.