Martin Lechowicz

Konstytucja

Facebook mi powiedział: "Happy Constitution Day, Martin!"

Happy what?!

W Polsce co prawda jest konstytucja, ale nie obowiązuje. I nie chodzi o to, że obecny rząd się na nią wypiął i zaprosił do wspólnej zabawy prezydenta. Za poprzednich korycian konstytucja była jak wujek, którego się nigdy nie zaprasza na przyjęcia. A najgorszy były w tym sądy: powszechną praktyką było radosne ignorowanie wszystkiego co mówi konstytucja, z wolnościami obywatelskimi na czele.

Że przypomnę proces Waldemara Deski o to, że sobie zbudował dom z własnych desek i na własnej ziemi. Zgodnie z konstytucją miał prawo. Sąd miał przeciwne zdanie. W wyroku powiedział wprost, że kierował się tym co mówi ustawa, a nie tym co mówi konstytucja. Czyli dokładnie przeciwnie niż mówi art. 8 samej konstytucji.

Tak jak mówię: konstytucja co prawda jest, ale nie obowiązuje.

Podobnie jak chrześcijaństwo.

I parę innych rzeczy.

I dopóki tak jest, ja będę traktować to święto tak samo jak organy państwa traktują konstytucję: jest, ale nie obowiązuje.

Jak już robić ściemę to konsekwentnie.

Wesołego wtorku.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Nasza wolnościowa konstytucja 10

Teraz was zaskoczę: czy wiecie, że w polską konstytucję jest wpisany minarchizm?

Minarchizm to pogląd zakładający minimalną ilość państwa w naszym życiu. Państwo ma regulować nasze sprawy tylko tam, gdzie my - prywatni ludzie - nie zrobimy tego lepiej.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.