Martin Lechowicz

Latający Cypryjczyk

Kolejny kraj w kolejce do bankructwa to Cypr.

Cypr należy do Unii Europejskiej, co powinno być oczywiste dla każdego, kto wie, że właśnie zbankrutował. Jest niewypłacalny i właśnie się zgłoszono po spłatę.

Jest to ten moment, kiedy w grze Monopol, kiedy masz 20$ i stajesz na polu Wiedeń z czterema domkami.

Skarbiec Cypru złota też niestety nie posiada. Za to jest pełen papierków z napisem "wisimy". Wiszą jakieś 10 miliardów euro i przyszła pora spłacić. Nie ma czym.

Trudno, wszystko kosztuje, a żyć w luksusach jakoś trzeba.

Zrobili więc w sytuacji to co zrobiła Irlandia, Hiszpania i inni kretyni, którzy wydają więcej niż mają, a potem się dziwią: poszła błagać Unię o... jak oni to nazywają? Fundusz Ratunkowy, Ratowniczy, Gwarancyjny, czy jaki tam pod ręką mają.

Unia na to:
- No bez jaj. Nam też się kończy, a już nie za bardzo jest komu zabierać. Albo dobra, damy wam z tego co zabraliśmy ludziom, ale wy też musicie coś zabrać.
- No ale co? - pyta Cypr.
- Pieniądze, jak co?
- Ale które?
- Te, co mają w bankach.

W bankach cypryjskich pieniędzy jest faktycznie kupa. Dlaczego? Bo trzymają je tam nie tylko Cypryjczycy, ale Brytyjczycy, Ruscy i cała Europa.

Pomysł jest taki, żeby zabrać ludziom z 10% tego, co tam mają i nazwać to "jednorazowy podatek". Bardzo dobra nazwa. Może się przyjmie też w Polsce? Zamiast zeznawać "ukradłem, panie sędzio" polski złodziej będzie mógł teraz mówić "obłożyłem jednorazowym podatkiem".

I kto wie czy go uniewinnią, bo nie wyobrażam sobie jak można wykazać, że jedno od drugiego się czymkolwiek różni. A podatki przecież nie są przestępstwem, nie?

Tak samo zapewne pomyśleli sobie rządzący Cyprem i Unią - że zabranie ludziom 10% z ich wszystkich oszczędności (są jeszcze tacy co mają oszczędności a nie długi?) nie jest przestępstwem. Cypr potrzebuje ukraść 6 miliardów euro, to wtedy Unia też dołoży. Z tego co też zresztą ukradła, tyle, że tak, żeby nikt nie zauważył.

Obecnie parlament obraduje co zrobić, bo ludzie są wściekli, bankomaty puste, banki zamknięte i kraj w chaosie. Prezydent powiedział, że kraj znajduje się w najgorszym stanie od czasu wojny z Turcją w 1974.

Ma rację - kataklizm finansowy jest gorszy niż wojna.

Nie wierzycie? To książki poczytajcie. Zresztą nie trzeba, przeżyjecie sami. Polska też jest zapisana na listę kolejkową Bankrutujących Narodów Europejskich i co gorsza dla niej już może nie starczyć. A z kont bankowych to też nie ma czego brać, bo ci co mają większe sumy już je z Polski wynieśli.

Co jak co, ale raj podatkowy to nie jest.

Teraz pozostaje nam czekać na zbliżającą się ziemię, pamiętając o tym, że co prawda spadamy głową w dół na beton, ale przecież ciągle lecimy. Więc jest całkiem nieźle.

Póki się leci.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Martin in English!

Dla tych, co chcą poznać Polskę.

Koduj dla Polski? 9

Jedną z bardziej dziwacznych rzeczy jakie znalazłem ostatnio w internecie to program "Koduj dla Polski" fundacji ePaństwo.

Poważnie.

Wygląda na to, że jak do tej pory nikt nie chce "kodować dla Państwa", nie licząc grupy Anonymous oraz gimnazjalistów hackujących w ramach szerzenia prawidłowej postawy obywatelskiej strony rządowe, które powstały za miliony złotych...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.