Martin Lechowicz

Mam książkę

Mam książkę! Swoją książkę. Drugą, którą me ciemne oczy ujrzały na papierze. To zbiorek opowiadań pod tytułem "Droga Wojewódzka 666".

Pierwsze egzemplarze wysłam jutro do sponsorow projektu, dzięki któremu książka w ogóle powstała. Jako nagroda. Oraz jako wielkie "dziękuję" dla nich.

Książka ma ładną okładkę. Śliską i błyszczącą. I to jest najważniejsze.

Poza tym ma 116 stron i zawiera 10 opowiadań na najróżniejsze tematy, zainspirowane spotkaniami, rozmowami i przeżyciami podczas jazdy motorowerem przez Polskę w czasie pory deszczowej (zwanej dawniej "latem").

Jest tam o Żulu Mietku. O innych kulturach. O chrapaniu. O kościołach. O długopisie. O ślubach. I o przyszłości Polski.

I będzie można ją sobie kupić. U mnie. Tanio.

Ale to dopiero za jakiś czas. Bo najpierw sponsorzy.

Sponsorzy, podobnie jak Mecenasi Sztuki Nieprofesjonalnej, są przeze mnie traktowani z Wielkim SzaCunem.

A jeżeli ktoś chce sobie poczytać wcześniej, to będzie mógł to zrobić na zlocie Falkon 2011 w Lublinie w ten weekend. Będę tam miał w sobotę koncert.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Martin in English!

Dla tych, co chcą poznać Polskę.

Co wylądowało w lesie Rendlesham - po polsku 2

"Co wylądowało w lesie Rendlesham?" to książka, a dokładniej e-book. Mateusz Kudrański podobnie jak ja sam napisał, sam zilustrował, sam wydał i sam sprzedaje. Sam również reklamuje i sądząc po wynikach robi to znacznie lepiej ode mnie.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.