Martin Lechowicz

Nic się nie stało

No dobra, nic się nie stało, żyjmy dalej.

Bo lato.

Jako podsumowanie kończące udział polski w Euro sprawnym epilogiem nagrałem piosenkę, sprawnym palcem ją nagrałem i głosem odpowiadającym jakościowo grze polskiej reprezentacji zaśpiewałem.

I za parę minut wrzucę na YouTube, niech innych też ucieszy. Bo mnie cieszy. W końcu mi wyszła jakaś piosenka, która mnie cieszy.

Poza tym w przypływie chwilowej wiary w siebie wysłałem moją książkę w formie eBooka gdzie popadnie, a przede wszystkim do E-Bookowo.

Można ją tam kupić tanio jak barszcz, za 6.66 + niszczycielski VAT.

Problem tylko teraz w tym, że jak w jednej księgarni ktoś napisał komentarz, że książka fajna i że raczył popuścić w spodnie ze śmiechu, to w drugiej księgarni nikt się o tym fakcie już nie dowie.

W związku z tym poszukuję teraz czytelników-maniaków, którzy irracjonalnie i bez żadnej dla siebie korzyści, a jedynie z dobroci serca obskoczą e-bookowe księgarnie internetowe i napiszą co o mojej literaturze myślą.

A najlepiej zacząć od tego miejsca.

Ci co nie wejdą, oczywiście, tradycyjnie nie mają serca.

Ewentualnie nie czytali.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Polska ślepota 27

Jestem wkurzony.

Polska reprezentacja przegrała ostatni mecz w grupie i standardowo wyleciała z turnieju.

Patrząc na gołe fakty, Polska nie wygrała żadnego meczu grając u siebie. I była ostatnia. W najsłabszej grupie. W której znalazła się tylko dlatego, że gospodarz nie musi przechodzić fazy eliminacji.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.