Martin Lechowicz

Nie warto rozmawiać

Mam okropne wrażenie, że Polsce już nikt z nikim nie rozmawia.

To znaczy, rozmawia, ale tylko ze swoimi. "Swój" - podaję definicję - to ten, kto siedzi z nami w tej samej szufladzie. Ale ludzie poza szufladą są tak źli, że z nimi rozmawiać nie wolno, żeby się nie zarazić. Po nich to można tylko "jechać". Albo "orać".

Najlepiej widać to zjawisko przy okazji niejasno zdefiniowanych świąt. Jak na przykład święto o ironicznej nazwie "Marsz Niepodległości". Średnio co dwa dni dostaję informacje prasowe od organizatorów, że albo kogoś wywalili z komitetu organizacyjengo, albo sam zrezygnował, albo też znowu kogoś przyjęli. I za każdym razem uzasadnieniem jest nie to, że jest głupi, śmierdzi mu z gęby, ma brzydką żonę albo pierdzi w towarzystwie, ale to, on jest po stronie TAMTYCH.

Czyli od Wyborczej i TVN-u.

Ostatnio Kukiz się wypisał. Ostatnio tak dużo działa, że mam wrażenie, że się zaczyna gubić. Powiedział, że z antysemitą Kobylańskim nie będzie maszerował.

No, panie Kukiz, tak to się bawić nie będziemy! Jak pan nie akceptuje tego, że Wolna, Niezależna i Stojąca Po Stronie Prawdy z Dziada Pradziada i Matki Boskiej Narodowa Prawica jednocześnie nie lubi Żydów, to znaczy, że pan jesteś od TVN-u, Wyborczej i Tuska!

Czyli w skrócie: zdrajcą.

Wszystko jest takie proste i piękne: alboś z nami albo z Żydami.

Mam wrażenie, że cała scena polityczna i medialna składa się już wyłącznie z paranoików i przygłupów z jednej strony oraz złodziei i cynicznych oportunistów z drugiej. Tych, którzy się nie kwalifikują do zaszczytnego miana elity, wsadza się do tych szuflad na siłę z adnotacją, że to element niepewny i lada dzień może okazać się Zdrajcą Sprawy.

Nie wierzycie? Myślicie, że przesadzam. A poczytajcie, co ludzie piszą w komentarzach!

Na przykład:

Kukiz już zmęczył się swoim patriotyzmem- potrzebował jakiegoś pretekstu....No i ma teraz znów spokój - do kolejnego spotkania przy stole z premierem w studio TVN 24. Bo teraz tam znów będzie zapraszany...

to niech idzie Pawełek z Komorowskim. Błaznisz sie Pawle, a juz zaczęlismy ufać,żeś sie wypisał z komitetu POparcia Donalda i Bronisława.

Pan Kobylański tylko mówi prawdę,że 'Polską rządzą Żydzi" jaki to antysemityzm? Prawda i już.

A moze to była wtyka?

Paranoja, do jakiej w Polsce doszło, osiągnęła już takie rozmiary, że gdyby jutro w Wyborczej napisali, że 2+2=4, to godzinę później wszystkie media "niezależne" i "wolne" oświadczyłyby, że ta lewacka hołota i łżelita znowu kłamie, zaś każdego kto by powiedział, że 2+2=4 wyzywano by od POpieprzeńców i POmyleńców.

W drugą stronę to samo: gdyby jutro Fronda napisała, że Jezus był Żydem, to by ją pojutrze w TVN oskarżono o antysemityzm.

Ja naprawdę nie wiem czy da się w ogóle w takiej atmosferze zachować resztki trzeźwego myślenia. Czy człowiek we wrzasku ludzi chorych na manię wielkości, potrafi jeszcze ocenić trzeźwo to, co jakiś facet powie, zamiast tego, gdzie stoi jego krzesło? Skąd mam wiedzieć czy sam już nie przesiąkłem, że sztandary albo niechęć do nich nie przesłania mi prawdziwej treści, faktycznej intencji?

Możliwe zresztą, że już dla mnie za późno. Chyba już sam jestem chory. Bo jak tylko zaczynam coś czytać, oglądać, słuchać, to mam zaraz wrażenie, że gdzie nie spojrzę, sami debile.

Jak tu mówić o szkodliwości płacy minimalnej, o fatalnych konsekwencjach państwowego, centralnie kontrolowanego szkolnictwa, o zadłużeniu i nadchodzącej katastrofie finansowej, kiedy wszyscy są zajęci pi***nym trotylem?!

Czy naprawdę zostaje nam już tylko robić sobie jaja?

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Lem Mrożek Listy - książka 16

W piątek poszedłem do hipermarketu po makaron i piwo. Święta się zbliżały, więc z głośników leciała piosenka o tym, że jedna pani lubi białe Boże Narodzenie, a inny pan wraca na Boże Narodzenie do domu. Wszędzie, jak okiem sięgnąć, belsy dżinglały donośnie. Najt się sajlentowała i czuć było w powietrzu Santa Klausem.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.