Martin Lechowicz

Niemoralna propozycja

Dostałem propozycję:

"Witaj Martin mam dla ciebie propozycje napisał byś dla mnie piosenkę na temat minecraft chodzi o moje intro do mojego filmu minecraft na max'a a ty będziesz miał z tego wystąp w moim filmie".

Prawda, że kusząca?

Całkiem sporo takich propozycji dostaję. Tym razem odpisałem mniej więcej tak:

"Nie, chyba jednak nie skorzystam. Ale mam kontr-propozycję: zafunduj mi wycieczkę do Egiptu na dwa miesiące. Będziesz miał z tego zafundowanie mi wycieczki do Egiptu na dwa miesiące".

Wszystkich więc, którzy mają chęć mi zaproponować:

  • napisanie piosenki dla byłej dziewczyny, cioci albo kumpla geja
  • występ na urodzinach
  • wytłumaczenie dlaczego program na zalieczenie mu nie działa
  • nauczenie programowania w C#
  • podanie informacji o czymkolwiek, co można znaleźć w minutę na Wikipedii albo Google
  • zrobienie strony

informuję, że nie jestem świętym Mikołajem. Co chyba widać po brzuchu i kolorystyce. Tak jak każdy, mam tylko jedno życie, muszę spać i jeść. Mój czas płynie w takim samym tempie. Jeżeli zrobię coś dla kogoś, to nie będę mógł zrobić w tym czasie niczego innego dla siebie ani innych.

A żeby było trudniej, to wyobraź sobie, że żądają jeszcze ode mnie pieniędzy za mieszkanie, prąd, gaz i internet. Więc z kolei ja jestem zmuszony skąd wziąć te pieniądze. Wiem, że to wszystko może być trudne do pojęcia, zwłaszcza jak się całe życie mieszka u mamy, ale tak jest. Sorry.

Abstrahując od tego wszystkiego: jeżeli proponujesz komuś, żeby zrobił coś dla ciebie, a ty nie masz zamiast dać mu niczego w zamian, to uświadom sobie na jakiego rozpieszczonego, bezczelnego gówniarza wychodzisz. Okazujesz komuś zupełny brak szacunku, traktując go jako swojego prywatnego służącego.

Nie, świat nie jest twoją mamą. Nie będzie ci dawać niczego za darmo, tylko dlatego, że jesteś jego kochanym misiem-pysiem.

Niestety, miś musi najpierw dać coś innym, jeżeli chce coś od nich dostać. Inaczej miś może dostać w końcu od kogoś porządnego kopa. Na którego zresztą w pełni zasługuje.

Daję to pod rozwagę wszystkim, którzy spodziewają się, że inni będą rozdawać im owoce własnej pracy w zamian za satysfakcję, że zdemoralizowali do reszty kolejnego rozpieszczonego gówniarza.

Co innego prezenty.

Ale prezenty to ja daję przyjaciołom. A nie anonimowym komentatorom z YouTube'a.

I tyle na ten temat.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Dop***cze 11

Znowu zaczynają mnie drażnić ludzie bez poczucia humoru.

Zwłaszcza ci, którzy swoje kompleksy, problemy osobowościowe, przerost ambicji nad osiągnięciami, brak kobiety, która by z nimi wytrzymała, niedowartościowanie lub też katastrofalny brak dystansu do samego siebie przerzucają na innych. Zwykle na tych, którym coś w życiu wychodzi, bo się nie boją popełniać błędów i dużo pracują...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.