Martin Lechowicz

O, internecie!

O, internecie! Bądź mi hojny
Trzeciej Światowej daj mi wojny!

Niech mi zaświecą oczy wroga
Niech mnie panika chwyci błoga

Niech widzę gwałty i tortury
Niech wiem nasz który i ich który

Niech wszyscy wrzeszczą zanim pojmą
Że wojna, wojny, wojnę, wojną

Że nie postanie ruska noga
Że łap za szablę i na wroga!

Że my tu nic, a tam się strzela
Że przecież tamci to są zera

Że co za skandal, co za strata
Że z tego będzie koniec świata

A wystarczyło mnie zapytać
Ja ci dam link to se przeczytasz

Tak, trzeba mnie zapytać raczej
Ja to bym całkiem to inaczej

Bo najważniejsze: nie stać z boku
Bo najważniejsze: walcz o pokój

Za Polskę! Kościół! Demokrację!
Za to że tylko ja mam rację!

No to ja spadam. Jutro szkoła.
Z kuchni na obiad mama woła.

 

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Znów jestem agentem 38

Mówi się o mnie.

Tym razem rozpętała się dyskusja na forum libertarianizm.net na temat tego, czy jestem tajnym agentem Tuska.

Myślałem, że to oczywiste. No jasne, że muszę być agentem. Za dużo rzeczy mi się udaje. Jeżeli w Polsce komuś się coś udaje, to może znaczyć tylko jedno: że ma konszachty. Bo niby jak inaczej? Własną pracą? Odwagą? Inicjatywą? Talentem? ...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.