Martin Lechowicz

Ochroniarze znów terroryzują

Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony napisało list otwarty do Ministerstwa Wpieprzania Się w Twoje Życie (zwane też Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej).

Stowarzyszenie stwierdziło, że nie ma usprawiedliwienia dla firm, które płacą 3, 4 lub nawet 5 zł za godzinę ochroniarzom. Mają im płacić 12 złotych, bo to godne. Wtedy ochroniarze zaczną spędzać czas z rodzinami i szkolić się, bo są to w gruncie rzeczy dobrzy i mądrzy ludzie.

Mądrzy ludzie, którzy zgodzili się pracować za 3 złote na godzinę.

Owszem, ja się zgadzam, że nie ma usprawiedliwienia dla zarabiania 3 złote na godzinę. Człowiek, który zgodził się na takie warunki musi być widocznie bezużytecznym idiotą do tego stopnia, że nie jest w stanie robić w życiu nic bardziej wartościowego. Ludzie, którzy nie potrafią znaleźć dla siebie nic pożyteczniejszego do roboty niż siedzenie na dupie i straszenie ludzi, są warci tyle ile ktoś skłonny jest im zapłacić. Na pewno nie 12 złotych za godzinę.

Nie, nie ma usprawiedliwienia na to, że ofiara losu po rozmowie z pracodawcą, który zaoferował idiotyczne 3 złote za godzinę, nie poszła do domu pękając ze śmiechu. Że nie wziął jeden z drugim i nie nauczył się czegokolwiek bardziej pożytecznego, bo był na to zbyt leniwy.

Być może to moja irracjonalna mięsiakofobia (taki rodzaj rasizmu) sprawia, że uważam Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony razem z ich petycjami za instytucję terrorystyczną, którą należałoby natychmiast zdelegalizować.

Jest to organizacja, która dąży przecież do tego, żeby pod groźbą użycia przemocy, wymuszać od pracodawców haracz na rzecz ochroniarzy. Tych samych, którzy podpisując dobrowolnie umowę tym samym zgodzili się, że ich praca nie jest warta więcej niż 3, 4, 5 złotych za godzinę.

Prawidłowa odpowiedź rządu na list PSPO brzmi:

"Uprzejmie informuję, że zadaniem rządu nie jest wymuszanie haraczy dla organizacji przestępczych, tylko pilnowanie przestrzegania prawa i dotrzymywania umów. Dopóki pracownicy dobrowolnie zgadzają się na warunki umowy, rząd nie ma prawa interweniować. Jednocześnie informujemy, że próba wymuszenia rozbójniczego (Art. 282 KK) została zgłoszona do prokuratury. Sprawę rozstrzygnie sąd.

Z poważaniem,
Minister Wpieprzania Się w Twoje Życie".

Niech rząd, który podkreśla co chwilę swoją demokratyczność, weźmie się w końcu za obronę obywateli przez organizacjami mafijnymi. Wybierzcie mnie na ministra, a postawię przed sądem każdego, kto napisze do mnie list nawołujący do zmuszania ludzi do płacenia haraczy innym.

Bo kiedy płaci się na podstawie dobrowolnej umowy dwóch stron, jest to zapłata. Ale kiedy jedna strona płaci drugiej nie dlatego, że się na to zgadza, ale dlatego, że ją do tego zmuszono, wtedy to jest haracz. A wymuszanie haraczy jest przestępstwem.

A najlepszą obroną przed płacą 3 złotych na godzinę jest nie usiłowanie robienia z państwa mafii, tylko praca nad własnym mózgiem. Zamiast mięśniami.

Czego wszystkim ochroniarzom życzę.

--

A przy okazji: sponsorem bloga jest Dam Koszty.com

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Martin in English!

Dla tych, co chcą poznać Polskę.

Przypadek 16

Kiedyś szukałem pracy przez pół roku.

Miałem już wtedy doświadczenie, a rynek szukał programistów. Wysłałem CV na prawo i lewo. I nic.

Parę lat wcześniej, pierwszą pracę załapałem w państwowej instytucji o pięknej nazwie "Zespół Ekonomiki Oświaty". Tak sobie przyszła. Sama. W tym samym dniu co i studia (właściwie to studium policealne)...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.