Martin Lechowicz

Pamiętacie jeszcze aferę podsłuchową?

W czerwcu - ledwo 4 miesiące temu - wybuchła wielka i groźna afera podsłuchowa. Ktoś podsłuchał czołowych polityków rządzącej partii i puścił to w świat.

Prawdę mówiąc nie było tam niczego, czego by lud się wcześniej nie domyślał: że politycy to banda cynicznych prymitywów, którzy mają interes bliźnich tam, gdzie będą mieć rano obiad, przy którym o wieczorem dyskutują.

Nic nowego.

Ale co innego domyślać się, a co innego zobaczyć to na własne oczy. I uszy.

Wielu ludzi było przekonanych, że po takiej eksplozji to koniec partii. Ja byłem zdania, że skończy się tak zawsze: po paru miesiącach nikt nie będzie nawet pamiętać. Albowiem, jak powiedział Tymochowicz: "ch**owe jest to społeczeństwo. Przepraszam za szczerość. Po prostu. Polacy mają w dupie wszystko. (...) Pamiętajmy, że żadna ideologia tego społeczeństwa nie ruszy".

Po niecałych czterech miesiącach sondaże pokazują, że PO jest najpopularniejszą partią w Polsce.

Chyba jestem prorok.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

O wyborach 2011 - dla potomności 51

Nie wiem po co i dlaczego, ale stwierdziłem, że muszę jednak podsumować te całe wybory.

Wybory w Polsce są zawsze dość żałosnym przedstawieniem, ale obecne nie mają sobie równych. Podsumujemy.

Do wyboru mamy dziś dwie główne partie. Jak się nazywają - nie ma najmniejszego znaczenia. Nazwy tych partii są taką samą parodią i kpiną, jak i całe te wybory...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.