Martin Lechowicz

Panowie, zdrada!

Jak powiada znany jeszcze z PRL-u kawał: Panowie, zdrada! Jesteśmy w dupie!

Nie spodziewałem się tego, prawdę mówiąc. Autor bloga "o dystopiach" zdradził wszystkie meandry i niuanse oraz tricki krotochwilne, które zawarłem w ostatniej mojej piosence o ACTA.

Tym samym pozbawił mnie wiele godzin radości, jaką czerpałem z obserwacji rzesz ludzi, którzy ni w ząb nie zauważyli ironii, nie zrozumieli tekstu, nie znaleźli nawiązań i nie spostrzegli absurdów.

Autorze bloga szanowny! Czy ty masz pojęcie, ile wysiłku wymaga przemycenie do tekstu tylu dyskretnych nawiązań tak, żeby wyglądało to naturalnie? Czy wiesz jak trudno stworzyć tekst do tego stopnia ironiczny, żeby gratulowali mi piosenki ci sami ludzie, z których się w niej nabijam?

A ty to wszystko zauważyłeś. I dzięki tobie może ktoś jeszcze zauważy. I co? I po zabawie.

Choć z drugiej strony jednak ulga wielka. Że wciąż są wśród nas tacy, którzy umieją czytać ze zrozumieniem. A i ironię precyzyjnie wykrywają. Świat jednak wciąż jest piękny!

 

Tekst do przeczytania:

http://odystopiach.blogspot.com/2012/02/beda-spadac-meteory-czyli-swiat-post.html

 

PS. A ja jestem dziś w Warszawie. Będę parę godzin tylko, ale jakby ktoś zapragnął nagłego spotkania, to będę się kręcił w okolicach centrum.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Ewolucja jest jak Islam 15

Mój krótki wpis z czwartku wywołał istną lawinę komentarzy. Biorąc pod uwagę jakość dyskucji w tych komentarzach, należałoby raczej powiedzieć: sraczkę. Obfitą i długotrwałą.

Skala reakcji była niedorzecznie wysoka w porównaniu z tym co faktycznie napisałem.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.