Martin Lechowicz

Przepraszam, czy jest pan Żydem?

Ktoś mnie zapytał wczoraj w mailu: "Witam i bardzo przepraszam, ale czy jest pan z pochodzenia żydem?"

Jako, że w takim kraju jak Polska jest to niesłychanie ważna sprawa i z pewnością spędza sen z powiek niejednemu, zacytuję niniejszym co odpowiedziałem:

Nie, nic mi o tym nie wiadomo, żebym był. Gdyby się okazało, że jestem,  to bym się raczej ucieszył niż zmartwił, ale z historii przodków (nazwiska w szczególności) wynika, że jestem pochodzenia raczej tatarskiego.

Nazwisko moje dostawali bowiem wraz ze szlachectwem, jeżeli wierzyć historii, Tatarzy osiedlający się w Rzeczpospolitej, w czasach kiedy był to jeszcze kraj pełen wolności, kraj, o który warto było walczyć, mimo jego licznych wad z drugiej strony. Piękne czasy, choć, niestety, ciekawe.

Więc historycznie i (jak moja gęba i skłonności wskazują) genetycznie, jestem polskim szlachcicem pochodzenia tatarskiego, a od niedawna także baronem Sealandii z nadania księcia regenta Michael'a Bates'a, której to dowód osobisty z dumą w kieszeni noszę. Mam nadzieję doprowadzić nim niejednego przedstawiciela polskich władz do wytrzeszczu oczu oraz paniki wywołanej niestandardowością sytuacji i nieznajomością odpowiednich procedur na taką okoliczność.

A że historia kraju nad Wisłą skomplikowana była i barwna, tak naprawdę nigdy nie wiadomo kto z nas ma domieszkę krwi żydowskiej. Bardzo mi przykro. No, chyba, że ktoś ma pewność, że żadna jego przodkini przystojnego Icchaka ze sklepu dla gojów w charakterze kochanka przy boku nie trzymała, zaś każdy jego przodek przykładnym był mężem i ojcem, nie szlajał się ni lumpił.

Tak więc ostatecznie większej wagi do kwestii żydowskiej bym nie przywiązywał.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Wyzwanie

Wyzwania. Zaskakujące. Codziennie i za darmo.

Sprawdź czy dasz radę!

Jestem Żydem! Znowu... 9

Żyję.

Znowu.

Choroba przeszła, ale słabość została. Co poniekąd na jedno wychodzi.

Dalej nie wiem co jest przyczyną dziwnych dolegliwości. Jednakowoż tknięty przeczuciem oraz komentarzem Szczepana pod ostatnim moim wpisem postanowiłem sprawdzić jeszcze jedną możliwość.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.