Martin Lechowicz

Radio Radocha

Siedziałem, robiłem, załatwiłem i zrobiłem: Radio Radocha.

Nazwę wymyśliła Mysza, ale pewnie nawet nie wie o tym, że ją wymyśliła. Dzięki za nazwę i za złotówki na rozruch! I dzięki wszystkim sponsorom!

Żeby było krócej wpisywać, Radio Radocha ma domenę Radiocha. www.radiocha.com.

Odpaliłem radio w tydzień! Działa, chodzi, gra i buczy. A nie tylko radio, ale wszystkie automaty, które potrafią zasysać, konwertować, mieszać, sortować i wysyłać. Umieją ściągać coś z YouTube albo z Vimeo, skonwertować to do MP3, wysłać do radia i pilnować, żeby się losowało, a nie chodziły ciągle te same rzeczy.

I to wszystko w tydzień. I za mniej niż 200 złotych.

Nie spodziewajcie się, że będzie tam po tygodniu wszystko tak jak ma być! Teraz trzeba poszukać tysiąca fajnych rzeczy, które pozbieramy z kraju i ze świata, żeby sobie grało nam przy pracy, w drodze do szkoły i w kolejce do przychodni.

Odcinki "Ogarnij się Dema" są fajniejsze jak lecą w radiu niż jak się je ogląda. Ja tak uważam. Ale sprawdźcie sami. Trochę inne doświadczenie, wiele rzeczy można odkryć na nowo w ten sposób.

I wymyśliłem, żeby dodać odcinki "matura to bzdura". Też fajnie brzmią. Ale nie wiem czy się Kuba zgodzi. Czy ktoś mógłby go zapytać czy się zgadza?

No i przydałoby się parę osób jeszcze, co by chciały pododawać tam różnych rzeczy, do radyjka. Szukać, testować czy śmieszne i wrzucać linki automatom. Niech zapracują na swój prąd. A, i popytać parę osób czy możemy użyć ich nagrań i sobie puszczać w radiu. Na przykład Kubę.

Niekrytego Krytyka też bym mógł puszczać, ale go nie puszczę, bo go nie lubię. To go nie będę pytać. Bo go nie lubię.

A Masę Krytyczną to trzeba odsiać, bo niektóre odcinki są fajne, ale niektóre są długie i jakieś mało śmieszne. To do śmieci. Tu też by się jakiś odsiewacz przydał.

A strona to tylko taka zaślepka. Nic tam nie ma, tylko player właściwie. Player to też zaślepka. Ale działa.

A, i można komentarz zostawiać. I zalogować się. Właściwie nie wiem po co, chyba że ktoś jest moderatorem i chce coś dodawać. To wtedy niech do mnie napisze.

Koniec ogłoszenia.

No, to sobie puszczę. O, a teraz na przykład leci tam piosenka o kacu. O fu, nie lubię słuchać sam siebie...

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Napój Anonków 37

Jacek Kaczmarski napisał książkę "Napój Ananków".

Ja piszę wpis blogowy pod tytułem "Napój Anonków".

Co zrobić - jakie czasy, tacy bardowie. I takie teksty.

Od paru tygodni przeżywam nowe, ciekawe doświadczenia związane ze społecznością... eee... to nie jest dobre słowo. Prędzej: z bandą. Ale nawet banda ma jakiś porządek...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.