Martin Lechowicz

Ręce precz od kościoła!

Znalazłem niedawno na dysku projekt, nad którym pracowałem w wolnych chwilach.

Nie znam się dobrze na stawianiu konstrukcji budowlanych, ale co tam. To są tylko szczegóły techniczne. Najważniejsza jest wizja.

A moja wizja wygląda tak:

Kościół pod wezwaniem św. Juyego z Barcelony

Gdybym kiedyś miał swój kościół to chciałbym, żeby właśnie tak wyglądał.

Pełen dobrych myśli, postanowiłem podzielić się moją wizją z innymi. A nuż będzie wśród nich architekt, który wzniesie piękny przybytek?

Wysłałem więc projekt na Facebooka.

Spotkał się ogólnie z przychylnym przyjęciem, natomiast było kilka głosów oburzenia.

Nie do końca rozumiem dlaczego. Mam takie podejrzenie, że kształt budowli coś niektórym przypomina. Ale co?

Tego nie powiedzieli. Może się wstydzą?

No i dziś rano Facebook projekt usunął.

I też nie rozumiem dlaczego. Nie powiedzieli. Dali mi tylko długą listę rzeczy niemile widzianych: nawoływanie do nienawiści, przemoc, groźby, rasizm, pornografia i tak dalej. Ale żadnych z tych rzeczy ja tu nie widzę.

Myślę, że po prostu ktoś miał podobny projekt i teraz Facebook boi się o mnie, żebym nie popadł w konflikt z prawem naruszając niechcący czyjeś prawa autorskie. Więc to by było dla mojego dobra. Mili ludzie.

Drugie wytłumaczenie może być takie, że u wielu zaangażowanych katolików projekt ten wzbudził niestety zawiść. I trudno się dziwić - obok tak pięknego budynku trudno przejść obojętnie. Któryż z wiernych nie chciałby być autorem takiego projektu!

Więc to chyba z tej zawiści...

Widziałem pod projektem oburzone komentarze kogoś z Nowej Prawicy JKM, "ty gnoju" - napisała do mnie Młodzież Wszechpolska, wybiciem zębów groził jeden przystojny gorliwy katolik.

No tak. Jedyne czego w tym kraju nigdy nie zabraknie to wódka i zawiść.

Więc wołam: ręce precz od kościoła! Wymyślcie swój własny projekt, zazdrośnicy! Pozwólcie twórczym ludziom wznosić w spokoju wielkie i wzniosłe budowle.

Takie, na jakie Kościół w pełni zasługuje.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Kościół Online - recenzja 13

Parę osób zwróciło moją uwagę na coś o nazwie Kościół Online. Wpadłem dziś w końcu na stronę posłuchać sobie, pogadać, zobaczyć o co chodzi.

Ale albo miałem szczególnego pecha (o ile istnieje coś takiego), albo trafiłem na kolejny kościół o zwyczajach Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Już wyjaśniam...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.