Martin Lechowicz

Trzecia noga

Jedni mnie wyzywają, że jestem prawicą, a inni że lewicą. Przy czym i jedni i drudzy chcą mnie tym obrazić.

A ja nie jestem ani lewicą ani prawicą. Taki podział jest archaiczny i nie ma żadnego sensu. Bo w Polsce obecnie rządzi kto?

Jeżeli powiemy: "prawica" to dlaczego buduje model życia żywcem z PRL-u? PRL był prawicowy?

Jeżeli powiemy, że lewica, to skąd tu Wielki Naród, sztandary i Matka Boska? "Polska uber alles" - to jest hasło lewicowe?

A jeżeli nawet się zdecydujemy, że to prawica albo lewica, to czym w takim razie jest opozycja? Wszyscy mają takie same poglądy, tylko inaczej rozkładają akcenty.

Więc kto powie, że Polską rządzi lewica a opozycją jest lewica, będzie miał rację. Kto zaś powie, że rządzi prawica a opozycją jest prawica - też będzie miał rację!

Kij tam z nimi - ale kim JA jestem?

Nie mogę się utożsamiać z prawicą, bo mi niedobrze od prostackiej ksenofobii, którą nazywają: "patriotyzm" oraz od fanatycznego szaleństwa, które nazywają: "Bóg".

Ale popieram ich proste, sprawdzone zasady życia społecznego. Te oparte na wolności i sprawiedliwości. Zwłaszcza w dziedzinie ekonomii.

Nie mogę się utożsamiać z lewicą, bo ich daleko posunięty idealizm w połączeniu z nie dopuszczaniem do siebie realiów życia, skutkuje zawsze i wszędzie biedą, głupotą, demoralizacją i terrorem. Jeżeli gdzieś jest inaczej, to tylko dlatego, że spadanie z dużej wysokości czasem długo trwa.

Ale popieram ich starania w dążeniu do szczęścia człowieka, szacunek do różnorodności i dostrzeganie szerokiej skali potrzeb i problemów naszych czasów. Doceniam dojrzałość w dostrzeganiu złożoności życia i punktów widzenia.

Obie te grupy się dzielą na podgrupy. I jest taka podgrupa, gdzie ludzie z przeciwnym stron mają problemu dogadać się ze sobą. Rozumieją nawzajem swoje punkty widzenia. I nawet widzą, że ostatecznie dążą do tego samego.

To już nie lewica i nie prawica.

To trzeźwica.

Jest to lewica, która trzeźwo myśli. Oraz prawica, która trzeźwo myśli. Trzeźwica.

Nie ma tego wiele, ale starczy żeby pogadać bez piany z pyska i napić się piwa bez rzucania kuflami.

Jeżeli ktoś kiedyś założy partię trzeźwicową, proszę mnie zapisać. Będę kandydować na prezesa.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Martin in English!

Dla tych, co chcą poznać Polskę.

Paranoia querulatoria 15

Eureka! Odkryłem dziś, że polska prawica wcale nie jest pop***lona. Oni są po prostu chorzy!

To cudowne! A już się bałem, że to źli ludzie. Nieprawda. To dobrzy ludzie. Tylko chorzy. Na co?

"Paranoia querulatoria (inaczej: paranoja pieniacza) - zespół paranoiczny prowadzący do wściekłego, furiackiego zwalczania osób o domniemanym niebezpiecznym charakterze czy pochodzeniu"...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.