Martin Lechowicz

W Unii jak w przedszkolu

Dziś mi się znów nie chce pisać. To coś powiem do mikrofonu zamiast tego.

Poza tym ważna informacja: jest konkurs na najlepszego e-booka! W kategorii self-pub pojawił się mój "Ironizator" i to on właśnie powinien wygrać.

Więc zagłosuj na niego, bo inaczej wygra znowu jakiś poradnik jak czesać psy albo jak nauczyć się angielskiego śpiąc. I wszyscy będą się dziwić dlaczego Polacy nie czytają.

Tutaj możesz zobaczyć wszystkie pozycje, żeby było widać jak bardzo moja się wyróżnia.

A jak zdajesz sobie sprawę, że niezależnie od tego co tam jest moja książka i tak powinna wygrać - choćby tylko dla jaj - to od razu wejdź i zagłosuj.

Jak się okaże, że przegram z jakimś Poradnikiem Robienia Nudnych Rzeczy to się załamię do reszty. I nic już więcej po polsku nie napiszę.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Perły miejskiej kuchni 23

Często tak bywa, że dobre, wybitne rzeczy są mało znane.

W teorii ("rynek doskonały") tak być nie powinno. Ale w praktyce tak jest.

Opowiem wam o paru miejscach w Polsce z najlepszymi rzeczami do jedzenia. Ogólnie bardzo lubię jeść poza domem. Opłaca się, mimo, że drożej niż ugotować coś samemu.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.