Martin Lechowicz

Wieloryp

To jest wieloryp.

Znalazłem go jak opalał się na plaży w Nieporęcie.

Wieloryp to odmiana jednorypa. Różnią się tym, że jednoryp patrzy z jednego punktu widzenia, a wieloryp z wielu.

Wieloryp to bardzo rzadki gatunek. Tak rzadki, że jest tylko jeden. Przynajmniej tak twierdzi. Pytałem go czy nie jest mu smutno, że nigdy nie znajdzie żony. Powiedział, że nie. Smutno to mu było jak ją miał. Bo kiedyś był zwykłym jednorypem. Ale odkrył, że świat jest zbyt ciekawy, żeby się tak ograniczać. To odkrycie zawdzięcza właśnie żonie. Tak powiedział.

Zapytałem go też dlaczego się opala. Powiedział, że dlatego, że jest blady. I że to głupie pytanie. Więc zwróciłem mu uwagę, że ryby na ogół się nie opalają. Odparł na to, że ludzie przeważnie nie gadają z rybami. Jak widać wieloryp jest inteligentny.

Istnieje teoria, że to właśnie wieloryp połknął Jonasza z Biblii. Sprawdziłem. Zawołałem Jonasza, ale nikt nie odpowiedział. Więc albo to nie wieloryp go połknął, albo Jonasz niedosłyszy.

Wątpliwość rozwiał sam wieloryp pytając dlaczego się tak drę. Odpowiedziałem, że sprawdzam czy nie ma w środku Jonasza. Ku mojemu zdziwieniu powiedział, że chyba wie o co chodzi, bo kiedyś poznał w oceanie kolegę, który opowiadał że połknął jakiegoś faceta. Facet strasznie narzekał o kolega się nim tak struł, że go w końcu wypluł a niedługo potem umarł. Wieloryp ostatecznie zjadł tego kolegę w ramach eksplorowania nowych rzeczy w życiu. Pytałem jak duży był ten kolega. Wieloryp powiedział, że dokładnie to nie wie, ale jadł go przez dwa lata.

Wieloryp jest również dowodem na ewolucję.

Dlaczego?

Tego nie wiem, ale wszystko jest dowodem na ewolucję.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany wielorypem i jego przygodami, niech da znać. Może opowiem.

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Karp 7

- Panie, weź się pan posuń trochę.
- Gdzie się mam posunąć? Tłok jest, widzi pan.
- No to przynajmniej niech pan karpiowi zrobi miejsce.
- Dzięki, ja nie potrzebuję - powiedział karp.

Właściciel ryby spojrzał w dół do wiaderka.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.