Martin Lechowicz

Znikam z powierzchni ziemi

Od czwartku mnie nie ma.

Dosłownie: nie ma mnie.

W razie gdyby ktoś pytał, należy powiedzieć, że Martin udał się w czwartek w nieznanym kierunku i nikt go odtąd nie widział.

Nie odbieram maili, wyłączam telefon, nie używam internetu.

Nie należy mnie szukać. Zresztą i tak nie wie gdzie jestem. Nie ma sensu się ze mną kontaktować. Umarłem. 

Pojawię się, jak dobrze pójdzie, w poniedziałek na Flaszkach. Co to są flaszkiPrzeczytajcie tutaj. Będę tam mówił. Ale tylko 5 minut, więc się nie cieszcie...

comments powered by Disqus

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Kryzys będzie 18

 

Widzę, że nie wszyscy wierzą, że kataklizm finansowy musi wkrótce nastąpić.

Mam łatwy sposób, jak samemu sprawdzić, czy gruby, czerwony kryzys będzie czy też nie i czy da się go uniknąć.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.